Morze

Nie ma nic. Jestem tylko ja, nagrzane skały i morze. Właściwie jest wszystko. Patrzę na wzorki na moim ramieniu, kapelusz rzuca cień jak tatuaż. Kocham morze.

Nikt nie nauczył mnie pływać krytą żabką. Zanurzyć głowę, być pod wodą w całości, w ciemności, bez kontroli – to było straszne. W śmingus dyngus była zasada – nie po twarzy! W wannie zanurzałam całą głowę, po ostatnie cebulki włosów na czole, łącznie z brodą, ustami, ale oczy i nos musiały wystawać, zawsze. Dwa lata temu tak bardzo chciałam zanurkować głową w fale, ocean ciągnął mnie za nogi, w siebie, głębiej, bardziej. A ja uciekałam, bawiłam się, pływałam, dawałam nawet ponosić się falom. Ale bez zanurzania głowy. Rok temu Luigi uczył mnie nurkować. Dal mi maskę i pokazywał jak zanurzyć głowę w dół, „jakbyś robiła skłon”. Nauczyłam się. Pływałam z zanurzoną głową, kilka centymetrów pod powierzchnią wody, czasami nawet dwadzieścia. Chciałam popłynąć za nim, na dno, zbierać muszle, ale nie umiałam. Morze nie chciało mnie wpuścić, machałam rękami, z całych sił chciałam wpłynąć głębiej. Nie dało się.

A teraz jestem sam na sam z morzem. Kocham je od dawna, zdawało mi się, że miłością nieodwzajemnioną, ewentualnie łaskawie przyjętą. Patrzę na moje morze. Jego wysokość granatowość.

Wsuwam stopy w przezroczystą zieloność i ogarnia mnie błogość. Jeszcze tylko jeden ruch i jestem w nim. Cała. Zanurzam głowę i patrzę na rośliny, ryby, skrzące się na dnie kamienie. Płynę przed siebie i kiedy wiem, że jest głęboko, biorę głębszy wdech i wskakuję w sam środek morza. Nie muszę się starać, machać rękami, wdzierać się w morze. Płynę i jestem, głęboko, kilka metrów pod wodą. Cisza o której opowiadają jest prawdą. Jestem tylko ja i morze. Kiedy czuję, że kończy mi się powietrze w płucach, relaksuję zupełnie ciało, a morze zabiera mnie w górę. Otula miękkością i wypycha. Powiedziałam do Luigiego: „to jak ciepła miękka winda”. Nie spodziewałam się tego uczucia. Jest zaskakujące, a potem chcę więcej i więcej. Bo to tak jakby morze mnie przytulało, jakby mówiło mi łagodnym głosem „Ja tez cie kocham”.

[lato 2015]