TRENERKI PISANIA

We wrześniu 2018 roku ruszyła Szkoła Trenerów Pisania.

Spośród 40 chętnych, żeby ze mną współpracować i prowadzić warsztaty i kursy pisania wybrałam 6 wspaniałych kobiet.

Dziewczyny mają tonę energii i świetnie piszą. Każda jest inna i każda ma naturalny talent, żeby prowadzić zajęcia.

Jestem przekonana, że warsztaty w ich wykonaniu będą wspaniałe.

W 2019 roku będziesz mogła/mógł sam/a się przekonać, a już teraz z przyjemnością Ci je przedstawiam.

 

ANNA KOPACZEWSKA, Trójmiasto

Kiedy piszę, czuję się jak w domu. Wiem wtedy, że znalazłam swoje miejsce w świecie. To wspaniałe uczucie. Chcę się nim dzielić z uczestnikami moich warsztatów. Zależy mi, żeby wychodzili z nich z przekonaniem, że pisanie jest ich drogą; żeby uwierzyli w swoją kreatywność i w to, że pisania można się nauczyć. 

Wierzę, że słowa mają ogromną moc. Mogą uskrzydlać i rozpalać do działania, albo sprawić, że przestaniesz wierzyć w swoje umiejętności. Wiem, jakie to ważne, żeby trafić na swej drodze, szczególnie na początku pisarskiej przygody, na trenera, który pokaże ci mocne strony twojego pisarstwa i zmotywuje do rozwoju. Jestem taką właśnie trenerką. Lubię, kiedy słowa budują ludzi, a nie odejmują im wiarę w siebie. Uwielbiam pozytywną energię, która uwalnia się, kiedy ludzi łączy ta sama pasja. Ona nakręca także mnie do dalszego rozwoju. Bo pisanie to dla mnie niekończąca się przygoda, droga ciągłego samorozwoju, odkrywania nowych inspiracji i samej siebie. Z przyjemnością zabiorę cię w tę podróż. 

 

Artykuły Anny: WENO, GDZIE JESTEŚ?

 

 

ALINA KRZEMIŃSKA, Kraków i Wrocław

Książki to przenośna magia. To słowa Stephena Kinga, a ja w pełni się z nim zgadzam. Gdy otwieram książkę, czuję się jak Alicja, gdy stanęła przed lustrem. Wystarczy wyciągnąć rękę, dotknąć palcami szyby i… natychmiast znajduję się po drugiej stronie. W nieznanym mi świecie, w którym czeka na mnie nowa przygoda. To samo dzieje się, gdy piszę. Nie wymyślam moich opowieści, ani ich zakończeń. Odkrywam je. Poznaję bohaterów, wędruję z nimi, drżę o ich losy, jak o mój własny. 

Lubię opowieści, które rozweselają, wzruszają, prowadzą zakolami absurdu, w głąb tajemnic, ukrytych znaczeń lub rollercoasterem pomiędzy intrygami. Są też takie opowieści i przygody, po których nie jestem już taka, jak dawniej. Te kocham najbardziej. Inspirują, poruszają ukryte w sercu struny, pomagają sięgnąć głęboko w siebie po odwagę, siłę, nowe spojrzenie na siebie i świat wokół. 

Jako terapeutka i trenerka, podczas warsztatów rozwojowych, pracuję z opowieściami i motywem Podróży Bohatera. Każdy człowiek skrywa własne historie. Wiem, że opowiedziane, napisane czy wyśnione, mają moc transformacji, uzdrawiania zranień i inspirowania innych. Wiem też, że nikt nie opowie twojej historii tak, jak ty.

Podczas warsztatów pisarskich zaproszę cię do świata pełnego magii i nieoczekiwanych wydarzeń ;) Pokażę ci tajemne korytarze pisarstwa i nauczę znajdywać ukryte drzwi prowadzące do nowych opowieści. Tak, by twoje pisanie stało się barwne, fascynujące i wciągające. Do zobaczenia :)

 

Artykuły Aliny: DZIESIĘĆ ZDAŃ W TYGODNIU, NIEZWYKŁA PRZYGODA PISANIA, PISARZ I JEGO NOTATNIK

Blog Aliny

 

 

 

MARTA MARECKA, Kraków i Poznań

Kiedy piszę, jestem najbardziej sobą. Mam eklektyczny gust literacki – pogadam i o ostatnim laureacie Nagrody Bookera, i o Harrym Potterze. Jestem dumnym nerdem – jeśli jest gdzieś jakiś system pisania, podręcznik, kurs pisania – doktor Marecka go zna, a jak nie zna, to pozna. Dzięki temu zazwyczaj wiem, co nie działa w tekstach i jestem w stanie dać autorowi ten kawałek wiedzy, który pomoże mu odblokować twórczość i najpełniej wyrazić siebie. 

Wszystko, co wiem o pisaniu, przetestowałam na sobie. Jestem nieustraszonym eksperymentatorem. Piszę w nocy i nad ranem, piszę na przerwach w pracy i biorę udział w ekstremalnych maratonach pisarskich. Napisanie powieści w miesiąc było jednym z najbardziej ekstatycznych doświadczeń w moim życiu. Nie mogę sobie wybaczyć, że przez ponad dziesięć lat życia nie pozwalałam sobie na robienie tego, co kocham.

Zostałam trenerką pisania w szkole Marii Kuli po to, aby powiedzieć ci, że masz prawo robić to, co daje ci radość – nawet jeśli nie daje ci to pieniędzy, nawet jeśli społeczeństwo uważa, że to niepoważne. Jestem tu po to, żeby powiedzieć ci, że nie potrzebujesz pozwolenia – ode mnie ani od nikogo innego – żeby napisać historię, która rozpala twoją wyobraźnię. I jestem po to, żeby dać ci do ręki narzędzia, które pomogą ci napisać ją najlepiej, jak tylko możesz.

 

Artykuły Marty: ZERO DYSTANSU

Blog Marty

 

 

 

ANKA K. MISZTAL, Zamość, Lublin i Rzeszów

Jestem książkoholikiem, wychowanym na Ludlumie, Kosińskim oraz… „Gwiezdnych Wojnach”. Fanką słowa pisanego, która pasję przekuła w zawód i jako redaktor, korektor oraz recenzent każdego dnia robi to, co kocha.

Wielbicielką komiksów, listów i poezji. Muminków i Bullerbyn. Panny Marple i miss Salander. Vallejo i Klimta. Francuskiego humoru i angielskiej melancholii. Herbaciarą, rozkochaną w kuchni śródziemnomorskiej oraz gorzkiej czekoladzie i czerwonym winie. Firewalkerem i zjogowaną miłośniczką Drogi Mlecznej.

Dzięki temu jestem jak surwiwalowiec na salonach – na wszystko gotowa i… na wszystko otwarta. Na cały świat. I na ludzi. Bo to ludzie fascynują mnie najbardziej. Ludzie i ich historie. Zawsze niezwykłe historie, bo każdy człowiek to czekająca na odkrycie galaktyka możliwości.

Uwielbiam opowieści. Uwielbiam ich słuchać. I czytać. I uczestniczyć w ich powstawaniu. A czasami po prostu pokazać komuś, że potrafi opowiadać i jest w tym dobry. Bo każdy, absolutnie każdy ma swoją historię. To jak z hobbitem – ja tylko daję szansę wyjścia za próg, a potem… Potem magia dzieje się sama!

Kim jestem? Treserem Słów, Trenerem Pisania i Smoczym Jeźdźcem z Pern. A ty? Opowiedz mi swoją historię.

 

Blog Anki

 

 

 

JOANNA NAŁĘCZ, Katowice i Śląsk w ogóle

U fryzjera nie ma wody! Jak to? No, nie ma, nie ma, nagle zabrakło. Ktoś ma akurat na włosach farbę, albo, jeszcze lepiej, płyn do trwałej ondulacji. No, teraz to na pewno będzie bardzo  trwała… I co było dalej? Co tylko chcesz, bo to może być twoja historia – nie, spokojnie, nie musisz tego przeżyć naprawdę, nie musisz robić sobie przetrwałej ondulacji, wystarczy, że uruchomisz wyobraźnię. No, chyba że masz swoją historię, własną, albo i nie – może przyjaciółki albo dziadka? Może być zabawna, albo smutna, może poruszać temat ważny dla całego świata albo tylko dla Ciebie. Jaka by nie była, warto ją napisać. Bo w ogóle warto pisać. Nawet, jeśli wydaje ci się, że akurat masz żadnej historii – no właśnie, bo tak Ci się tylko wydaje.

Tematy są wszędzie, leżą na ulicy albo sterczą smętnie za ladą i czekają… Tak jak ta blondynka z arabskich delikatesów Dubaj Taste z bardzo długimi, sztucznymi rzęsami, która była wczoraj u fryzjera, i właśnie tej wody zabrakło akurat w chwili, kiedy…. 

No dobra, to może dopiszemy ciąg dalszy razem? 

 

 

 

URSZULA SZEGDA-TOMCZYK, Warszawa

Książki towarzyszą mi na każdym kroku. Mam ich w domu pełne półki, zawsze noszę jakąś w plecaku  i nie rozstaje się z nimi w pracy. Lubię na nie patrzeć, kartkować, wąchać i oczywiście czytać. Z przyjemnością czytam powieści, lekką fantastykę i kryminały. Jak czytam to znikam. Lubię wieczory kiedy wiem, że na zewnątrz ciemno i zimno, a ja jestem w przytulnym mieszkaniu z kubkiem parującej herbaty. Wtulam się w koc, zakładam ulubione włochate skarpetki i przenoszę się w świat bohaterów czytanej książki. 

Miłością do książek zarażam moich małych uczniów i pokazuję im jak ważne są słowa i jak wielką mają moc. Słowa mogą bawić, wzruszać, wywołać strach lub bunt. Dodać skrzydeł i zranić mocniej niż najsilniejszy cios. Zbudować nowy świat, a na następnej stronie  zburzyć go i zacząć od nowa. 

Domyślam się, że dla ciebie słowa też są ważne. Chcesz je poskromić, nadać im kształt i sprawić by płynęły? Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami, ale nie wiesz które wybrać, a których się pozbyć?

Można się tego nauczyć. Pokarzę ci sposoby i narzędzia, podpowiem gdzie szukać inspiracji i jak to jest z tą „weną”. Krok po kroku, z cierpliwością i zaangażowaniem poprowadzę cię przez świat słów. Wysłucham, podpowiem i pchnę do przodu.

 

Blog Uli