czytelnia

W martwym punkcie

Na pewno znasz ten stan, kiedy chcesz albo musisz coś napisać i nie możesz się zabrać do pracy. Wszystko wtedy staje się ważniejsze. Żeby rozjaśnić sobie w głowie zaczynasz od posprzątania biurka, potem postanawiasz uporządkować resztę pokoju. Odkurzyć dywan, bo przecież brudny nie może kontrastować z czystym pokojem. Przypominasz sobie, że w kuchni czekają naczynia do zmycia. Skoro już tam jesteś to zrobisz sobie kawę i kanapkę, dobrze się posilić przed pracą. Wychodząc ogarniasz wzrokiem czystą kuchnię i jesteś zadowolony, że tyle zrobiłeś. Siadasz przed komputerem i przeglądasz jeszcze raz notatki. Teraz możesz już zacząć pisać… Ale nie możesz się skupić, bo cały czas pamiętasz, że w pralce leży pranie do rozwieszenia.

Mogłabym tak ciągnąć w nieskończoność. Na liście jest nastawianie obiadu, pastowanie butów, przeglądanie wszystkich możliwych blogów kulinarnych  i mycie okien.

Rekordziści potrafią zrobić remont domu (jak Sally Potter w filmie „Lekcja tanga”). Wszystko po to, żeby nie zacząć pisać.

Co możesz zrobić, kiedy ogarnia cię pisarska niemoc tak silna, że marzysz o tym, żeby wejść pod koc i udawać, że cię nie ma? Bieganie, dynamiczny spacer albo tańczenie w domu często pomaga, ale jeśli nawet to już na ciebie nie działa to zastosuj plan B. Przestań sprzątać. Sprawdź która jest godzina i zaplanuj, że przez najbliższe 60 minut nie wstaniesz od komputera. Wyłącz Internet. Wycisz telefon. Zastanów się ile masz do napisania i określ realistyczne ile możesz zrobić przez godzinę (czyli nie zakładaj, że napiszesz 25 stron), zapisz swoje założenie. Napisz jak najbardziej szczegółowy plan, w punktach, tego co masz napisać. Teraz wymyśl dla siebie nagrodę, którą sobie dasz jeśli wykonasz założenie.

Zacznij pisać od punktu drugiego w twoim planie, po prostu rozwiń to co tam jest.

Nie przejmuj się, jeśli nie masz pomysłu na pierwsze zdanie, możesz pisać od środka.

Opisz punkt trzeci i czwarty. Za każdym razem, kiedy się zatrzymujesz i nie wiesz co pisać, zrób wydech i nie wstawaj od stołu! Jeśli spędzasz więcej niż 5 minut nad jakimś zdaniem to zostaw je i przejdź dalej. Jeśli zupełnie nie wiesz co pisać, wróć do planu i postaraj się go bardziej uszczegółowić.

Kiedy napiszesz trzy punkty przeczytaj to, co już masz i uporządkuj, poprzestawiaj zdania jeśli jest taka potrzeba, popraw błędy. Może masz już pomysł na pierwszy zdanie w drugim punkcie? Spójrz na tekst i uciesz się ile już napisałeś! Przejdź do następnego punktu i pisz do końca. Teraz zabierz się za punkt pierwszy, powinno pójść jak po maśle. Przeczytaj cały tekst. Możliwe, że teraz zauważysz, że coś się powtarza albo jest niepotrzebne albo wręcz przeciwnie, może wpadniesz na pomysł co dopisać więcej.

Spójrz na zegarek. Może wyznaczona godzina minęła już dawno, ale to nie ma znaczenia. Wykonałeś plan i należy ci się nagroda! Gratuluję!

podpis2

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.