Piszę w czwartki co dwa tygodnie.
Niby skromność to wielka zaleta, przynajmniej kiedyś tak nas uczyli. Ale wiesz co? Nie będę tutaj skromna i powiem Ci, że myślę, że piszę świetny newsletter.
Od marca 2014 roku! Czyta go prawie 3 tysiące osób. Większość z nich bardzo regularnie od wielu lat. Sporo osób mi mówi, że jedyny newsletter jaki czytają, a statystyki otwieralności mailerlite pokazują mi średnio 52%.
Jestem z tego powodu dumna i szczęśliwa, bo kocham pisać i fakt, że udało mi się zbudować społeczność wokół moich newsletterów mnie niesamowicie cieszy i napędza.
O czym piszę? Ach, to się zmienia i jest płynne i niespodziankowe. Ale tak mniej więcej, żebyś miał/a pojęcie: o moich przemyśleniach i spostrzeżeniach, o artystach, o historiach z podróży. Piszę o tym, co jest dla mnie ważne i interesujące. Czym chcę się dzielić, bo myślę, że może to będze też ważne i interesujące dla Ciebie.
Czasami publikuję fragmenty mojej prozy, czasami opowiadam o kimś z moich klientów. Co jakiś czas zapraszam na nowy kurs albo warsztat. Zawsze piszę szczerze, z serca, a jeśli nie mam nic do powiedzenia (co, bądźmy szczerze, zdarza się rzadko, muszę być bardzo chora…), dzielę się cudzym tekstem albo wysyłam list z pytaniami do Ciebie.
Wysyłam newsletter co dwa tygodnie w czwartek o 9 rano.
Jeśli masz ochotę je dostawać – będzie mi BARDZO miło. Przywitam Cię czymś więcej do czytania, bo napisałam dla Ciebie ebooka. „Co miłość robi z człowiekiem, czyli o tworzeniu”. Kiedy zapiszesz się na moje listy, od razu do Ciebie pofrunie!
Do usłyszenia!
Dziękuję!
Udało się, teraz sprawdź swoją skrzynkę i potwierdź zapis!
Do przeczytania!
Maria
