Archiwa inspiracja - Strona 7 z 7 - Maria Kula

Kiedy czujesz, że żyjesz

Tym razem zamiast artykułu będzie zadania pisarskie.

Możesz je wykonać jeśli masz tylko 20 minut albo poświęcić na nie więcej czasu, może nawet kilka tygodni. To zależy od ciebie – czy wybierzesz pisanie na podstawie wspomnienia czy doświadczysz czegoś nowego. Chciałabym cię namówić do opisania uczucia, kiedy czujesz, że żyjesz. Mam na myśli chwilę, kiedy krew krąży szybciej w twoim ciele, masz dreszcz na myśl, że przygoda czai się za rogiem, a wiele rzeczy, które były problemami jeszcze godzinę temu zostawiasz na chwilę za sobą. Możesz pisać o swoim bohaterze, a możesz o sobie. Możesz spróbować obu wersji i zdecydować którą pisze ci cię fajniej.

Najpierw wybierz moment, o którym chcesz pisać. Przypomnij go sobie albo jeśli chcesz, zrób coś zupełnie nowego. Zaskocz nawet siebie! Mam na myśli coś nie tylko niecodziennego, ale coś, co powoduje, że czujesz się żywa, szybsza, a twoje ciało nagle jest gotowe na wszystko. Nie ma śladu po zmęczeniu, jesteś jak tygrys szykujący się do skoku. W tym momencie nic nie ma znaczenia, nie oglądasz się za siebie, bo przeszłość się nie liczy, nawet dziś rano się nie liczy, patrzysz tylko przed siebie. Czujesz się wolna.

Przypominasz sobie taką chwilę? Zanurz się w niej, zamknij oczy, znajdź w pamięci wszystkie możliwe szczegóły. A jeśli chcesz, to teraz po prostu wstań od komputera i zrób coś takiego! A potem wróć, żeby wiedzieć co będzie dalej w zadaniu 🙂

Może chciałabyś zrobić coś niecodziennego, ale z jakiś powodów nie możesz. Od czego się ma bohaterów? Rozsiądź się wygodnie i spraw, żeby twój bohater zrobił to, o czym marzysz ty.

Kiedy masz już ten moment zacznij zapisywać wszystko co czujesz. To nie muszą być ładne zdania, opis o przemyślanej konstrukcji, na razie po prostu wypisz wszystkie twoje emocje i myśli.

Teraz zastanów się jaka była twoja (albo bohatera) motywacja? To, że robimy coś spontanicznie nie oznacza, że nie kieruje nami motywacja. Bardzo możliwe, że to coś nieoczywistego, ukrytego, nie przyznajesz się do tego nawet sama przed sobą. Drugim pytaniem jest „co by było gdyby” – co by było gdybyś tego nie zrobiła? Co by było gdybyś nie pozwoliła sobie na spontaniczność? Gdybyś zawsze działała według planu? Co by było gdybyś nigdy nie szła w stronę w którą woła cię świat? Na końcu pomyśl nad efektem swojego działania. Jak ty się zmieniasz kiedy robisz szalonego? Jak zmienia się świat wokół ciebie po tym jak robisz coś czego nikt się nie spodziewa? A może w ogóle się nie zmienia? Może tylko na chwilę robi się tunel, wgłębienie, które znika równie szybko jak ślad stopy w mokrym piasku?

Teraz weź listę twoich odczuć razem z odpowiedziami na wymienione trzy pytania i stwórz z nich mapę myśli.

W środku możesz wpisać słowo kojarzące się z twoim spontanicznym działaniem albo po prostu „czuję, że żyję”. Dookoła umieść wszystko co na ten temat myślisz, rób strzałki między nimi, zaznaczaj je na kolorowo, obrysowuj to, co jest ci najbliższe, podkreślaj najważniejsze.

Na koniec znajdź początek na twojej mapie. Zacznij od niego pisać o twoim momencie. Gwarantuję ci, że napiszesz piękny tekst o chwili, kiedy poczułaś, że żyjesz. I ja bardzo chciałabym go przeczytać.

podpis2

Strategia podglądacza

Wielu autorów, szczególnie tych którzy zaczynają i tych, którzy napisali już wiele książek zmaga się z poszukiwaniem dobrej fabuły.

Pytanie skąd wziąć historię spędza im sen z powiek i powoduje liczne frustracje.

Czasami cieszą się z nowego pomysłu, by już po kilku dniach stwierdzić, że do niczego się nie nadaje. Proces wymyślania nie jest prosty i wiele razy czytałam w wywiadach z pisarzami o ich sposobach, mapach, których tworzą, wykresach, katalogach bohaterów.

Jeśli chcesz napisać powieść albo opowiadanie i szukasz pomysłu na fabułę spróbuj wykorzystać kilka wskazówek:

  • Miej oczy i uszy szeroko otwarte. Niesamowite historie naprawdę nas otaczają, czają się za rogiem, są w siatce przechodzącej pani. Zapisuj wszystko co widzisz i słyszysz i co cię inspiruje: wydarzenia, nawet najmniejsze, sceny, postacie, dialogi, urywki zdań. Przeglądaj w domu swoje zapiski, segreguj je, odkładaj do pudła – wiele z tych notatek może przydać ci się później. Te, które ci się podobają staraj się rozwijać od razu, dopisywać skojarzenia, może od razu dalszy ciąg?
  • Zapisuj wszystkie swoje pomysły. Nie osądzaj ich! Często na minutę zapalamy się czymś by już po chwili stwierdzić, że to jednak głupie. Kto powiedział, że to jest głupie? Może za trzy dni spojrzysz na to inaczej. Nie marnuj swojej kreatywności, zapisuj naprawdę wszystko.
  • Spróbuj pisać ciągi skojarzeń na dowolne tematy, na przykład czegoś o czym dziś usłyszałaś i co cię zaciekawiło. To nie muszą być pełne zdania, po prostu uruchom swoją wyobraźnię i pozwól jej swobodnie działać.
  • Weź dowolne zdanie, z książki, z gazety, usłyszane i potraktuj je jako punkt wyjścia. Nastaw sobie budzik i przez 15 minut pisz wszystko co ci przyjdzie do głowy, cokolwiek, tak szybko jak możesz. Sama się zdziwisz ile jesteś w stanie wymyślić!
  • Zastanów się o czym teraz myślisz? Albo co zdarzyło się dziś rano? To mogą być początki twoich opowieści!
  • Zapisuj swoje sny. Może ci się wydawać to absurdalne, bo przecież sny zazwyczaj są mało realistyczne, ale nigdy nie wiesz do czego ci się coś może przydać. Albo cię zainspirować! Dodatkowo zawsze ćwiczysz się w pisaniu.
  • Słuchaj ludzi! Możesz być tak zajęta szukaniem pomysłu na fabułę, że nie zauważysz, że twój dziadek ma ci do opowiedzenia najciekawszą historię na świecie, a zwierzenia przyjaciółki to gotowy materiał na powieść.
  • Nie narzucaj sobie, że zanim zaczniesz pisać musisz mieć rozpracowaną całą fabułę łącznie z zakończeniem. To nieprawda. Jeśli masz bohatera, wiesz gdzie i w jakim czasie żyje i masz z grubsza pomysł na jego perypetie to pozwól mu żyć i działać. Możesz się zdziwić dokąd cię zaprowadzi.

Tylko osiem sposób i aż osiem sposobów. Wypróbuj na początek chociaż dwa. I napisz do mnie jak ci poszło. Powodzenia!

podpis2