Monolog wewnętrzny bohatera - Maria Kula

Monolog wewnętrzny bohatera

Monolog wewnętrzny to zapis myśli bohatera w w pierwszej osobie. To fragment narracji w którym nikt nie mówi, tylko czytelnik ma wgląd w myśli bohatera. Dzięki monologowi możemy dowiedzieć się co i jak myśli bohater, co w narracji trzecioosobowej jest bezcenne! Dzięki temu czytelnik dowiaduje się czegoś nawet nie wprost od bohatera – bo bohatera tego nie mówi, tylko ze źródła, wprost z jego głowy!

Dobrze napisany monolog pozwala czytelnikowi pogłębić wiedzę o bohaterze, zbliżyć się do niego, poczuć go, a także dowiedzieć się kiedy zachowuje się wbrew swoim przekonaniom, czy myśli jedno, a robi wprost przeciwnego (a przecież codzienność pełna jest takich sytuacji). I dowiedzieć się nie tylko co myśli, ale też jak i kiedy, a to mówi o nim równie wiele.

Dla mnie dobry monolog wewnętrzny to taki, który brzmi autentycznie, w który wierzę, dzięki któremu czuję jakbym naprawdę zaglądała bohaterowi do wnętrza. Monolog, który brzmi jakby był wypowiedziany albo przemyślany, a jeszcze gorzej obmyślony na konkretny efekt, nie przekona czytelnika i tym samym nie da mu pożądanego poczucia bliskości z bohaterem.

Jak napisać dobry monolog wewnętrzny?

Po pierwsze pamiętaj, że chodzi o uchwycenie tego, co mówimy sami do siebie w swojej głowie. Wszyscy to robią, niektórzy bezustannie i nie jednym głosem. Ten głos w Twojej głowie i tak samo w głowie bohatera to właśnie głos, którym wewnętrznie monologujemy.

Często mamy więcej niż jeden głos i te głosy czasami ze sobą się kłócą (pamiętasz aniołka i diabełka nad głową Kaczora Donalda? mówię właśnie o nich). Jeśli tak jest, to możesz zapisać oba głosy.

Zwróć uwagę na to, w jaki sposób myślimy: chaotycznie, nie całymi pięknymi zdaniami, tylko często zdaniami piętrowo złożonymi, które wcale się nie kończą albo wręcz przeciwnie, pourywanymi, a nawet pojedynczymi zdaniami. A najczęściej jedne przeplatają się z drugimi.

W myślach używamy na pewno tylko słów potocznych. Przecież nikt nie myśli poezją albo oficjalnymi zwrotami!

Czego nie robić?

Nie komentuj sam/a nie siebie, czyli nie opowiadaj czytelnikowi co się z tobą dzieje. W monologu wewnętrznym nie mogą znaleźć się zwroty „złapałam się za kolano”, „weszłam do pokoju”, „wyjrzałam przez okno”. Przecież nikt nie myśli tak o sobie, nikt nie komentuje tego co się z nimi dzieje.

Nie opowiadaj co się wydarzyło. Monolog wewnętrzny jest oczywiście w 1 osobie, ale nie należy go mylić z narracją w 1 osobie, czyli opowiadaniem w 1 osobie co się wydarzyło: „Było już późno kiedy siedliśmy do kolacji. Zadzwonił telefon. To była jego matka”.  – to jest narracja pierwszoosobowa, nie monolog wewnętrzny.

Nie pisz oficjalnych zdań, nie używaj ozdobnego języka, nie pisz kwiecistym stylem.

 

Gdyby zapisać to co myślimy 1:1, to zapewne nie byłoby to dla nikogo zrozumiałe. Zapis byłby strumieniem świadomości, kompletnie chaotycznym zbiorem urywków, labiryntem słów. Nie chodzi więc o to, żeby w monologu wewnętrznym bohatera przedstawić zupełnie surowy strumień myśli. Ale też monolog wewnętrzny nie może brzmieć jak słowa wypowiedziane, jak dialog, jak pięknie ułożony zapis w pamiętniku. Twoim celem jest coś pomiędzy.

Polecam ci taką strategię: zapisz długi strumień świadomości, czyli kompletnie chaotyczny zapis myśli 1:1, bez ładu i składu, bez oceniania i zastanawiania się czy to ma sens. Z tego tekstu wyjmij fragmenty, które będą zrozumiałe dla czytelnika i przekażą mu emocje. Nie redaguj ich specjalnie, nie staraj się wygładzić stylu. Zostaw surowe, wtedy będzie bardziej autentyczne.

podpis2

One reply on “Monolog wewnętrzny bohatera”

  1. Mam taką postać, która strasznie przeklina w myślach 😀 W sumie na żywo też 😉 Słuchanie i „podglądanie” jej jest fascynujące!

Comments are closed.